Dumka
Rzeka ciągle choć powoli,
W pada w sine morze,
Szuka kozak swojej doli,
A znaleźć nie może.
Szedł gdzie wicher go powionie,
Gdzie poniosą oczy,
Rozgrało się serce w łonie,
Szeptał duch proroczy.
"Po co gonisz się za marą,
Gdzie cię oczy wiodą,
Rzucasz ojca, matkę starą,
I dziewczynę młodą,
W cudzej stronie — cudzy wszędzn
W iarą i językiem,
Tam zapłakać z kim nie będzie,
І pogwarzyć z nikiem".
Fale morskie ! płyńcie w pole,
I brzegami trzęście,
Kozak marzył spotkać dolę,
A spotkał nieszczęście,
Już żurawie powracali,
W domu wytchnąć mogą,
Kozak płacząc poszedł dalej.
Swą ciernistą drogą.
ДУМКА
Тече вода в синє море,
Та не витікає,
Шука козак свою долю,
А долі немає.
Пішов козак світ за очі;
Грає синє море,
Грає серце козацькеє,
А думка говорить:
«Куди ти йдеш, не спитавшись?
На кого покинув
Батька, неньку старенькую,
Молоду дівчину?
На чужині не ті люде —
Тяжко з ними жити!
Ні з ким буде поплакати,
Ні поговорити».
Сидить козак на тім боці,
Грає синє море.
Думав, доля зустрінеться —
Спіткалося горе.
А журавлі летять собі
Додому ключами.
Плаче козак — шляхи биті
Заросли тернами.
Шевченко T. Г. Кобзар. / Перекл. з укр. Упоряд. В. Сирокомля.— Вільно, 1863.— 122 с.